Potrzebujesz pomocy? +48 601 186 690

Szukaj firmy

Wiszące trumny w Sagadzie

Wiszące trumny w Sagadzie

W dzisiejszym artykule „przeniesiemy się” na chwilę do dalekiego zakątku świata, jakim są Filipiny. Dlaczego akurat tam? Otóż miejsce to, a konkretniej małe miasteczko Sagada skrywa w sobie niezwykłą tradycję, niespotykaną wręcz w jakimkolwiek innym miejscu na ziemi. Mamy tutaj na myśli tzw. wiszące trumny, czyli krótko wyjaśniając – sposób w jaki dokonywany był pochówek zmarłych w tym miejscu. Przyjrzyjmy się tej niezwykłej tradycji.

Sagada to nieduże miasteczko leżące w północnej części wyspy Luzon na Filipinach. Stąd właśnie wywodzi się ludność Igorot, która lata temu kończąc ceremonię pożegnalną dla zmarłego, umieszczała trumnę z jego ciałem na skalnych ścianach. To właśnie skaliste wzniesienia służyły tutejszej ludności za cmentarz. Ciężko jest jednoznacznie wskazać prawdziwą datę, w której to pierwsza trumna zawisła na skale. Nie będziemy nawet próbować wchodzić w kompetencje naukowców i archeologów, dlatego najbezpieczniej będzie przyjąć, że obrzędy te miały swój początek co najmniej pół wieku temu, a może być to data dużo bardziej jednak odległa. Według oficjalnych informacji tradycja ta zakończyła się, a ostatni pochówek z wykorzystaniem wiszącej trumny miał miejsce 22 grudnia 1910 roku.

Jak wyglądał cały obrzęd? Otóż członkowie ludu Igorot owijali ciało zmarłego w koce, co w efekcie przypominało kokon, a na koniec obwiązywane było ono liśćmi ratanu. Rodzina i znajomi osoby zmarłej własnymi rękoma transportowali ciało na teren skał. Na miejscu ciało przenoszono już do trumny, układane było ono w pozycji embrionalnej, gdyż wierzono, że skoro człowiek w takiej pozycji przychodził na świat, to w taki sam sposób powinien się z nim pożegnać. Ludowa tradycja głosiła również, że każdy za życia powinien skonstruować trumnę, w której docelowo będzie pochowany, a jeśli ktoś nie jest w stanie zrobić jej sam, powinien zgłosić się po pomoc chociażby do członków rodziny. Trumna umieszczana była na wcześniej wybranym i przygotowanym miejscu na skale. Aby konstrukcja ta była stabilna i bezpieczna umieszczano na skałach specjalne metalowe lub drewniane belki, lub naturalne wnęki, które utrzymywały trumnę z ciałem wysoko nad ziemią.

Dlaczego w ogóle zmarli byli chowani w taki sposób? Niektórzy twierdzą, że tak wysokie ułożenie „pomagało” duszy w dotarciu do nieba, inni twierdzą, że to nagroda dla zmarłego za jego dobre życie na ziemi, a jeszcze inni uważali, że to zapewni zmarłym ciszę i spokój. Tak naprawdę ciężko jednoznacznie jest stwierdzić skąd i w jakim celu ludność Igorot zapoczątkowała tak niespotykany rytuał pożegnania zmarłego. Wiemy natomiast, że w ciągu roku rodziny zmarłych nie odwiedzają grobów swoich bliskich, nie dbają o nie, nie palą zniczy, ani nie przynoszą kwiatów. Dopiero 1 listopada na skalisty cmentarz przybywają tłumnie całe rodziny, mając ze sobą jedzenie, dodatkowe ubranie, a także drewno do rozpalenia ogniska. Przy grobie bliskich spędzają całą noc, oddając im w ten sposób szacunek i wyrazy pamięci, po czym wracają do siebie, do swojego życia codziennego. Swych bliskich zmarłych odwiedzają ponownie za rok.

Nam wszystkim znane jest umieszczanie trumny z ciałem w ziemi na cmentarzu, lub kremacja zwłok, po której to prochy umieszczane są w specjalnych urnach, a nawet rozsypywanie prochów w ważnym dla zmarłego miejscu. Wiszące trumny to unikalny sposób pochówku, niespotykany w żadnym innym miejscu na ziemi. Ta niezwykła, choć już niepraktykowana tradycja, jest obiektem zainteresowania wielu badaczy obcych kultur, próbujących odpowiedzieć choćby na pytania dlaczego właśnie trumny z ciałem umieszczane były wysoko nad ziemią i dlaczego było to tak ważne dla ludności Igorot. Wydaje się nam, że ciężko będzie znaleźć jedną prawidłową odpowiedź, ale jednego jesteśmy pewni – warto zapoznać się z historią tego obrzędu, gdyż sam widok wiszących trumien na skalistym wzgórzu zapiera dech w piersiach.

O nas