Potrzebujesz pomocy? +48 601 186 690

Szukaj firmy

Czy tylko na cmentarzach można pochować ciało zmarłego?

Czy tylko na cmentarzach można pochować ciało zmarłego?

Coraz częściej słychać głosy podkreślające, że prawo w Polsce względem miejsca pochówku ciała zmarłego jest od lat dość sztywne, żeby nie powiedzieć zbyt restrykcyjne. Obowiązująca ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku daje niewielką możliwość do wyboru miejsca swego spoczynku, a zmieniający się wraz z pokoleniami światopogląd społeczeństwa coraz bardziej determinuje podjęcie takiego tematu. Liberalizacja obowiązującego prawa byłaby prawdziwym trzęsieniem ziemi w branży pogrzebowej, ale i również w sferze społecznej, jednak póki co próby jakiejkolwiek zmiany w tej kwestii zatrzymały się na poziomie nowego projektu ustawy, który utknął w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Przypomnijmy zatem jak dokładnie określane są w tym momencie prawa związane z pochówkiem ciała zmarłego.

Wedle wyżej wspomnianej już ustawy to cmentarz jest docelowym miejscem, w którym powinno spocząć ciało osoby zmarłej. Niezależnie od tego, czy jest to cmentarz komunalny, czy też wyznaniowy, to właśnie tam należy przenieść ciało po śmierci. Nawet jeśli przed pochówkiem zwłoki zostały poddane kremacji, prochy według ustawy muszą zostać pochowane w grobie murowanym, katakumbie, lub kolumbarium. Wyjątek stanowią tutaj tylko katakumby, które w porównaniu do pozostałych dwóch nie muszą znajdować się na terenie cmentarza. Prawo zabrania również rozsypania prochów na prywatnej działce, lub w miejscu darzonym sympatią za życia przez osobę, która odeszła. Nawet jeśli taka była ostatnia jej wola, osoba, która złamie prawo poprzez rozsypanie prochów z urny w dowolnym miejscu zostanie poddana karze grzywny, a nawet karze pozbawienia wolności.

Ciekawym odniesieniem do dzisiejszego tematu jest tzw. pochówek w morzu. Jest on całkowicie legalny w świetle polskiego prawa, ale jak się okazuje, w praktyce jest on dostępny dla ułamka społeczeństwa. W przypadku, gdy mamy do czynienia z katastrofą, lub wypadkiem na morzu, niezależnie czy był to statek cywilny, czy też okręt wojskowy taka forma pożegnania zmarłego jest dosyć oczywista. Jeśli od chwili zgonu danej osoby, statek nie jest w stanie dobić do portu w ciągu 24 godzin, zwłoki powinny zostać pochowane poprzez zatopienie w morzu. W innym przypadku ciało musi zostać przetransportowane na ląd, gdzie wdrażane będą dalsze procedury związane z pochowaniem zmarłego. Jak się okazuje jednak zdarzają się coraz częściej przypadki, gdzie prochy rozsypywane są nad morzem, jeziorem, lub nawet rzeką. Prawo łamane jest głównie w tych przypadkach z uwagi na ostatnią wolę zmarłego, nawet jeśli wiąże się to z wysoką karą, jaka zostanie nałożona na wykonawcę tego gestu.

Obowiązujące do dziś prawo w zakresie cmentarzy i chowania zmarłych pozostaje niezmienne głównie chyba z obaw, jakie w przywiązanym do tradycji społeczeństwie są bardzo duże. Pojawia się tutaj przekonanie, iż spraw związanych ze śmiercią, pożegnaniem zmarłego, oraz religią nie powinno się poruszać, ani tym bardziej modyfikować. Jednocześnie jednak widać pewną zmianę w światopoglądzie tego młodszego nieco pokolenia, które w pożegnaniu bliskiej osoby widzi także formę bliskiego związania się ze stratą i chęć pożegnania w sposób, który będzie miał głębsze znaczenie zarówno dla siebie samego, jak i dla osoby, która odeszła. Czy w najbliższym czasie nastąpią jakieś zmiany w tej kwestii? Póki co nie widać przesłanek, które mogłyby na to wskazywać, ale coraz częstsze i poważniejsze łamanie prawa w zakresie miejsca spoczynku może na nowo wywołać ten temat do tablicy.

O nas