Potrzebujesz pomocy? +48 601 186 690

Szukaj firmy

Mistrz ostatniego pożegnania – praca czy misja?

Mistrz ostatniego pożegnania – praca czy misja?

Mistrz ostatniego pożegnania – kto z nas słyszał kiedykolwiek o takim zawodzie? W branży funeralnej termin ten nie jest obcy, ale czy poza nią praca jako mistrz ceremonii pożegnalnej była nam w ogóle znana? Czy ktoś z nas uczestniczył może choćby w jednej uroczystości, na której swój udział miała również osoba zajmująca się takim fachem? Nie oszukujmy się, w Polsce do nie tak dawna ten zawód należał do niszy, traktowanej nieco niepewnie, ale mimo wszystko z roku na rok świadomość społeczeństwa oraz zainteresowanie usługami, jakie oferuje mistrz wzrasta, co ciekawe nie tylko w większych miastach. Bohaterem tego artykułu będzie Pan Marek Suchecki, który swoje życie poświęcił właśnie tej profesji.

Na początek jednak przybliżmy czym zajmuje się mistrz ceremonii pogrzebowej…

Zadania, jakie stoją przed mistrzem ostatniego pożegnania są różne w zależności od potrzeb rodziny zmarłego, jak i od charakteru ceremonii – czy jest to pogrzeb świecki czy też wyznaniowy. Można spokojnie założyć, że obecność mistrza spotykana jest głównie na pogrzebach świeckich, co nie oznacza, że na pogrzebach wyznaniowych rola mistrza nie ma prawa bytu. Mowa tutaj przede wszystkim o mowie pożegnalnej czyli tzw. laudacji, jaką mistrz wygłasza o zmarłym. Stąd pochodzi także termin „mistrz mowy pożegnalnej”, który stosuje się zamiennie pod kątem tej właśnie profesji. Oprócz napisania i wygłoszenia mowy możliwe jest poproszenie o przygotowanie profesjonalnego wsparcia psychologicznego, tzw. funeral coaching, a więc psychologiczna pomoc w przygotowaniu się najbliższych zmarłego do przeżycia: pogrzebu, samej ceremonii, rozpoczęciu żałoby, jak również odnalezienia się w życiu po śmierci bliskiej osoby.

Te właśnie usługi oferuje Pan Marek Suchecki – członek Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, absolwent Podyplomowego Studium Organizacji Pomocy Psychologicznej Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego, który zapewnia kompleksową obsługę pogrzebu świeckiego jak również z Jego pomocy przy oprawie pogrzebu mogą także skorzystać osoby, które decydują się na pochówek religijny. Warto wspomnieć, że Pan Suchecki głównie działa na terenie takich województw jak: małopolskie, śląskie, świętokrzyskie i opolskie, natomiast reszta kraju jak sam mówi - "w miarę wolnego czasu". Pan Marek wychodzi z założenia, iż mistrz na ceremonii pogrzebowej jest „ustami rodziny zmarłego”, co sprawia, że jakość Jego usług stoi na niepodważalnym poziomie.

Czy każdy może zatem zostać mistrzem ostatniego pożegnania? I tak i nie… Otóż nie ma żadnej oficjalnej szkoły, kierunku studiów, czy też regulacji prawnej, jaka dawałaby zarys co do wymogów dla osoby, która chce pracować w takim charakterze. Wydawać by się więc mogło, że każdy może zarabiać w ten sposób pieniądze. Ale tutaj pojawia się pewna mała zależność… Nie każdy ma odpowiednie predyspozycje psychofizyczne aby móc spełniać się w tym zawodzie. Przede wszystkim niezbędna jest tutaj empatia, wrażliwość na drugiego człowieka, przy jednoczesnym zachowaniu własnych emocji na wodzy. Ciągłe obcowanie ze śmiercią i cierpieniem jakie przeżywa rodzina na pewno są dużym wyzwaniem z jakim trzeba sobie poradzić. Mistrz ostatniej ceremonii musi być również osobą, która nie boi się publicznych wystąpień, bycia w centrum uwagi, a jednocześnie swoim wizerunkiem jak i zachowaniem nie nadużywa zaufania uczestników ceremonii pogrzebowej. Dodatkowo osoba ta powinna posiadać bardzo bogaty zasób słów, dobrą dykcję, a także cechować się kreatywnością, aby pogrzeb był nie tylko godny, ale również choć w minimalny sposób kojący ból najbliższych zmarłego. Podsumowując, Mistrz powinien być silny emocjonalnie, przygotowany do roli prowadzącego, uodporniony na stres, posiadać wysoki poziom Inteligencji Społecznej i Emocjonalnej, opanowany warsztat publicznych wystąpień, minimum wiedzy o emisji głosu, mieć doświadczenie w organizacji publicznych zgromadzeń (poza pandemią bywało na pogrzebach często kilkadziesiąt albo i kilkaset osób).

Bohater naszego artykułu twierdzi i nie sposób się z tym nie zgodzić, że chwila ostatniego pożegnania jest momentem bardzo ważnym i trudnym dla każdego, kto żegna na zawsze bliską sobie osobę, ale jednocześnie jest to zadanie bardzo wymagające dla samego mistrza ceremonii i kompetencje oraz cechy osobowości są w tym momencie decydujące. Świadczone usługi przez Pana Marka Sucheckiego cechują się najwyższym poziomem. Zdobyte doświadczenie, kompetencje a przede wszystkim empatia oraz takt jakim wyróżnia się Pan Marek w swojej pracy pozwala na to, aby każdy, kto skorzysta z Jego pomocy w tych trudnych chwilach poczuł, że także dzięki Niemu żegna ukochaną osobę z godnością i szacunkiem a przy tym może liczyć na pomocną dłoń i wsparcie także dla siebie.

Mistrz ostatniego pożegnania nie jest jeszcze traktowany jako oficjalna profesja, w Polsce mamy ich kilkunastu (tych liczących się profesjonalistów), ale jego pracę można określić jako swego rodzaju powołanie. Tutaj wszystko tak naprawdę zaczyna się i kończy na towarzyszeniu bliskim zmarłego i wyciągnięciu do nich ręki w tym traumatycznym czasie. Musimy przyznać, że praca mistrza ostatniego pożegnania jest misją. Misją na rzecz człowieka, nie tylko tego, którego już z nami nie ma, ale również na rzecz całej jego rodziny…

O nas